*
Language selector
Menu
Witamy Witamy
Filozofia Filozofia
Kadra szkoleniowa Kadra szkoleniowa
Oferta TenisWil Oferta TenisWil
Konsultacje Konsultacje
Tenis dla dzieci Tenis dla dzieci
Nasze doświadczenie Nasze doświadczenie
Gdzie trenujemy ? Gdzie trenujemy ?
Nasi zawodnicy Nasi zawodnicy
Regulamin Regulamin
Opłaty Opłaty
RODO RODO
Blog / Aktualności Blog / Aktualności
Galeria Galeria
Zapytanie Zapytanie
Kontakt Kontakt
Jak dojechać? Jak dojechać?
Mapa serwisu Mapa serwisu
PrinterFriendly
Printer Friendly Page
04.07. Dzień piąty.
2014/7/5 1:31:34 ( 1828 reads )





Przywitała nas dzisiaj piękna pogoda - wymarzona na solidny trening i wycieczki...

Tenisistów wybudzał błękit nieba, soczysta zieleń wczesno letniego lasu i orzeźwiająca bryza znad Jeziora Turawskiego. Na porannym rozruchu świetnie spisywali się Sherry i Viktor. Wspaniale wytrzymał tempo biegu Maciek. Na ćwiczeniach kształtujących dużo serca dał Kubuś. Oriana przez wiekszą część rozgrzewki miała wyraźne postanowienie by błysnąć zaangażowaniem. Tak trzymać.

W czasie śniadania trener Krystian opowiedział historię pod tytułem "Koń farmera". Mówiła ona o tym, że spokój i wyważenie emocjonalne są często najlepszym sposobem reagowania na zmienne koleje losu. Tenisista, praktycznie w każdej chwili swojej bytności na korcie jest nieustannie poddawany oddziaływaniu sukcesu i porażki. Dojrzałość tenisowa wyraża się w traktowaniu zwycięstw i niepowodzeń jako dwóch stron tej samej monety.

Podczas podróży na korty pani Anna wyjaśniła pochodzenie słowa "zero" w tenisie, które po angielsku brzmi "love". Słowo pochodzi z języka francuskiego gdzie pisze się je l'euf i oznacza jajko. W żadnym innym sporcie zero nie ma takiego pochodzenia. Oprócz tego miał miejsce krótki quiz z tenisowej wiedzy w zakresie rodzajów uderzeń, kształtu kortu, celu istnienia kar serwisowych oraz rodzajów nawierzchni tenisowych. Oczywiście cały quiz był prowadzony w języku angielskim.

Trening tenisowy odbywał się przy 29 stopniach w cieniu. Zawodnicy byli zaopatrzeni w wodę, czapeczkę i nasmarowani kremem blokującym promienie UV.

Grupa competition w pierwszej godzinie pracowała na umiejętnością krycia kortu forhendem oraz nad oceną dystansu podczas dobiegu do krótkich piłek. Wszystkie zadania treningowe udało się z powodzeniem wypełnić.

Trener Konrad bardzo wysoko ocenił dzisiaj pracę na treningu Marcina i Sebastiana. Wspaniałe trenowali nasi najmłodsi Oskar i Mikołaj, którzy pokazali wspaniały poziom wyszkolenia technicznego podczas ćwiczenia na staranność techniki i precyzję koordynacji.

Trener Marcin docenił staranność i koncentrację Mateusza Maciejewskiego, który swoją postawą dawał przykład kolegom z grupy.

Spagetti po bolońsku zostało przywitane na obiedzie burzą oklasków. Ten włoski gość, jakże często obecny na polskich stołach, został poprzedzony pysznym kremem z brokół.

Podczas podróży do "Zielonej Zatoki " trener Andrzej przypomniał o zasadach bezpieczeństwa obowiązujących podczas kąpieli wodnych na kapielisku strzeżonym. Przedstawił również ramowy plan wycieczki: czekała nas gra w piłkę nożną, ringo, siatkówkę na plkaży, kąpiel, podwieczorek oraz zwiedzanie zamku w Mosznej, poprzedzone krótkim quizem o nieznanej jeszcze tematyce.

Przejeżdżaliśmy przez Opole. Trener Andrzej przybliżył zawodnikom znaczenie miasta w regionie. Opole jest stolicą Śląska Opolskiego, leżącą nad Odrą (przez którą przejeżdżaliśmy), w której to stolicy kwitną ośrodki kulturalne będące kolebką wielu znanych w kraju i na świecie artystów.

Trener Andrzej zwrócił uwagę na to, że okolice Opola to przede wszystkim tereny rolne, gdzie gospodarstwa nierzadko mają po kilkadziesiąt hektarów. Za Opolem wjechaliśmy w aleję dębową, która przez kilka dobrych kilometrów była świadkiem naszych zmagań z asfaltem.

Kąpielisko "Zielona Zatoka"  znajduje się nad jeziorem stworzonym przez człowieka. Pewien opolski przedsiębiorca odkrył, że piasek z terenów, na którym znajduje się teraz jezioro jest cenionym surowcem stosowanym do produkcji filtrów. Wykopał go tak dużo, że po zalaniu powstały potężne rozlewiska, nad których brzegiem ów przedsiębiorca wybudował piękny hotel, dom weselny, nawiózł piachu na piękną plażę, zarybił jeziora i stworzył łowiska.

Po dwóch godzinach radosnej kąpieli, gry w siatkówkę plażową i w beach tennis wybraliśmy się  na zwiedzanie zamku w Mosznej. Pan doktor Jarosław Kłuskiewicz (nasz lekarz - opiekun i niezwykły pasjonat regionu Opolszczyzny w jednej osobie) opowiedział nam o zamku.

Został on zbudowany przez hrabiego von Tiele Winclera na przełomie XVIII i XIX wieku. Zbudował go zapalony myśliwy, więc motywy zwierzęce można dostrzec praktycznie na terenie całej budowli. Zamek ma 106 wież, z których każda jest połączona z jakąś komnatą. Test na spostrzegawczość wygrał Viktor, który zauważył w jednej z wież bielejący na słońcu szkielet.(otrzymał za to wymarzonego loda Magnum w polewie czekoladowej)

Wokół zamku znajduje się wspaniały ogród znany ze swojego charakterystycznego drzewostanu. Na terenie ogrodu znajduje się aleja lipowa, aleja dębów czerwonych i aleja kasztanowców. Wspaniale kwitną azalie i różaneczniki, charakter ogrodu dopełnia basen z fontannami.

W pałacu znajduje się 365 pokoi. Tylko jeden z nich zachował się w stanie niezmienionym. Sala jest wykończona drewnem hebanowym, na ścianach znajdują się stroje z epoki, zachowały się również zabytkowe hebanowe schody, entuzjastycznie sforsowane przez naszych obozowiczów.

Zwiedzanie miejsc związanych z kulturą regionów, w które zapuszczają się tenisiści, jest niezwykle istotne w życiu każdego tenisisty. Podróże kształcą, a każda lekcja jest dla młodego podróżnika szansą na zdobycie szerszego światopoglądu, niezwykle istotnego w przypadku ludzi, którzy będą reprezentowali nasz kraj.

Dzień dopełniła smaczna kolacja, osłodziła chwila relaksu przed pójściem spać i zakończyła cisza nocna.

TenisWil


TenisWil w "Zielonej Zatoce"
Zobacz Galerię: Turawa 2014 - "Zielona Zatoka"


 


Back Printer Friendly Page Send this Story to a Friend Printer Friendly Page
logo-3
 Nasz partner

stopka
© Graphik & Design WORLDSOFT

Username:
User Login
Your Email